Pisarskie Ucieleśnienie

Gdyby Twoi bohaterowie ożyli, co by Ci powiedzieli?Autorska metoda dla osób piszących powieści i scenariusze, która pomaga zobaczyć bohaterów w działaniu i odnaleźć rozwiązania fabularne

„Mój neurotyczny bohater od tygodnia biega po pokoju, a ja nie wiem, co dalej. Chciałabym, żeby coś zrobił, ale kompletnie nie mam pomysłu, co.”

„Moja bohaterka nie znosi mężczyzn. Nie rozumiem jej motywacji i czuję, że utrudnia mi to pisanie.”

„Piszę sagę rodzinną. Każdy z moich bohaterów zachowuje się tak samo. Nic ich nie wyróżnia.”

„Moja bohaterka utknęła w relacji z toksycznym mężczyzną. Nie wiem, czy opisuję ją prawdziwie. Rozpisuję scenę kłótni. Gdybym tylko mogła zobaczyć ich w akcji…”

„Bardzo trudno zobaczyć mi mojego bohaterka oczami wyobraźni. Nie wiem, jak się porusza, jaką ma mimikę, jak gestykuluje. Przez to wydaje mi się papierowy.”

„Wielowymiarowy bohater? U mnie tylko bohaterka. Nie umiem pisać postaci męskich. Niech ktoś mi podpowie, jak powinien się zachowywać mężczyzna w mojej powieści!”

„Piszę romantyczną scenę, a bohaterowie mówią sobie same banały. Chciałabym, żeby ich dialog powodował u czytelniczek dreszcze na skórze.”

Marta Urbaniak - Pisarskie Ucieleśnienie
Pisarskie Ucieleśnienie - Warsztaty

Na początek opowiem Ci historię Eli

Ela pracowała nad powieścią o skomplikowanej relacji matczynej już kilka miesięcy. Na warsztatach poprosiła uczestniczki o wcielenie się w główną bohaterkę i jej zgorzkniałą, cyniczną matkę. Miała poczucie, że trudno się z nimi utożsamić, a ich dialogi są sztywne.

Dwie uczestniczki usiadły na krzesłach na środku sali. Po chwili Ela przestała w nich widzieć dziewczyny z warsztatów, tylko matkę i córkę nad filiżankami herbaty. Jedna chciała ją posłodzić, druga oburzała się, że earl greya słodzić nie należy. Jedna kruszyła herbatnikami, druga natychmiast musiała je posprzątać. Ale nie to było najważniejsze. Matka okazała się nie tylko zgorzkniała, ale też błyskotliwa i w zgryźliwy sposób dowcipna. Modulując głos i jednocześnie drapiąc się po udzie komentowała każdy ruch córki. Zaś im gorszymi złośliwościami rzucała, tym bardziej jej córka zanosiła się histerycznym śmiechem. Błaha scena popołudniowej herbatki stała się opowieścią o przemocy werbalnej i pokrętnych sposobach poradzenia sobie z nią.

Ela patrzyła na to z szeroko otwartymi oczami. Zrozumiała, że śmiech córki w nieadekwatnych momentach to jej mechanizm obronny i jednocześnie jej najbardziej charakterystyczna cecha. Z kolei matka pod swoim zgorzknieniem kryła żywą inteligencję i złość.

Ela wróciła do domu i z zapałem zabrała się za rozpisywanie dialogów między bohaterkami. Za każdym razem, gdy miała wątpliwości, wracała pamięcią do sceny z warsztatów. Nie miała wątpliwości, jak zachowałyby się jej postaci. Sama scena popołudniowej herbatki zyskała zaś wiele smaczków: herbatę earl grey, której się nie słodzi, nerwowe drapanie się po udzie czy okruszki po herbatnikach.

Stworzyłam te warsztaty, bo sama chciałabym wziąć w takich udział: zobaczyć swoich bohaterów na żywo, odkryć, co mogliby zrobić, gdybym bezskutecznie szukała pomysłu

W Stanach w podobny sposób pracują scenarzyści. Gdy utkną na jakieś scenie, korzystają z technik impro, by sprawdzić, w jakim kierunku może podążyć akcja.

Impro to jednak gatunek komediowy. Zależało mi na tym, by pracować z szerszym spektrum tematów i bohaterów, tak by odgrywane sceny zyskały psychologiczną głębię. W ten sposób powstało Pisarskie Ucieleśnienie.

Moje bohaterki wreszcie przemówiły własnym głosem!

— Joanna Mika

Spotkanie z bohaterem otworzyło we mnie tyle drzwi, pokazało tyle możliwych ścieżek dla historii, że gdybym w tamtej chwili nie siedziała, to zapewne musiałabym klęknąć.

— Magdalena Gonta-Biernat
Improwizacja Teatralna na Warsztatach

Zapraszam Cię na warsztaty, na których postaci z Twojej powieści ożyją

Pisarskie Ucieleśnienie to moja autorska metoda, która czerpie z improwizacji teatralnej, ale też z innych metod rozwojowych, m.in. psychologii procesu, pracy z ciałem oraz kreatywnego pisania. Dzięki niej masz niepowtarzalną szansę zobaczyć, jak mogliby zachowywać się Twoi bohaterowie, gdyby byli prawdziwymi ludźmi. Uczestnicy warsztatów wchodzą w ich rolę i zaczynają odgrywać improwizowaną scenę. Nadają im gesty i detale, do których nie dotarłaś. Mogą odsłonić przed Tobą ukrytą motywację lub zaproponować rozwiązanie fabularne, na które nie wpadłaś.

Co może się wydarzyć podczas Pisarskiego Ucieleśnienia?

01

Bohaterowie przestają mówić Twoim głosem, a zaczynają mówić własnym.

02

Bohater zyskuje własną mimikę, gesty, styl mówienia – nowy, kompletny sposób bycia. Nikt Ci nie zarzuci, że jest papierowy.

03

Bohater wymyka się Twojej kontroli i zaczyna robić rzeczy, których nie rozważałaś. Dzięki temu akcja wartko rusza do przodu.

04

Bohaterowie mówią coś, co odsłania ich ukrytą motywację. Zaczynasz ich lepiej rozumieć, dzięki czemu łatwiej Ci się pisze.

05

Scena, której nie byłaś w stanie napisać, rozwija się barwnie i gładko. Nic, tylko przelać ją na papier!

06

Dialog pomiędzy bohaterami staje się błyskotliwy, pełen charakterystycznych powiedzonek albo zaskakujących pytań.

Co mówią uczestniczki?

„Rewelacja!!! Moje bohaterki wreszcie przemówiły własnym głosem! Udział w Pisarskim Ucieleśnieniu był dla mnie poruszającym i niezwykłym doświadczeniem, które pozwoliło mi z nowej perspektywy spojrzeć na swoją twórczość… a także na siebie. Marta proponuje autorską metodę pracy nad opowieścią, a swoją rozległą wiedzę łączy z doświadczeniem, wrażliwością i empatią. Tworzy przestrzeń, w której jako uczestniczka czułam się bezpiecznie i komfortowo. Dziękuję!”

— Joanna Mika

„Najpierw słyszysz, że ktoś ma problem ze swoją postacią literacką. Nie rozumie jej, nie wie, w którą stronę iść z pisaniem, waha się, wciąż zmienia zdanie. Chciałby spojrzeć na swoją opowieść z zewnątrz, jakby to był film. Proszę bardzo. Stajemy na scenie, zaczynamy grać tę opowieść. I dzieje się magia! Choć znamy tylko podstawowe fakty z życia bohaterów, wchodzimy w najczulsze jądro historii. Pojawiają się emocje, zdradzają tajemnice, historia nabiera blasku i zaczyna brzmieć. Autorka zaskoczona, my zdumione, wszyscy wzruszeni. A historia? Historia właśnie zaczyna się pisać. Historia powieści, nad którą pracowałyśmy. I historia warsztatów Marty, które są absolutnie fantastyczne! Oczywiście, że warto. Oczywiście, że trzeba.”

— Magdalena Giedrojć

„Warsztat Marty to prawdziwa podróż – przez bohaterów, przez emocje, przez doznania, które czuło się całym sobą – w sercu i w ciele. Takie spotkanie z własnym bohaterem to dla pisarza po prostu magiczne doświadczenie.”

„Marta stworzyła niesamowicie bezpieczną przestrzeń. Z ogromną uważnością towarzyszyła nam od pierwszych rozgrzewkowych ćwiczeń aż po finał, który był eksplozją emocji i głębokiego przeżycia. Czułam się zaopiekowana, zainspirowana i otoczona twórczą energią.”

„Polecam ten warsztat każdemu, kto jest gotów przeżyć coś naprawdę wyjątkowego – nie tylko pisarzom, ale też każdemu artyście, którego Ucieleśnienia pisarskie mogą poprowadzić do nowych odkryć.”

— Małgorzata Zielaskiewicz

„Warsztaty Marty są inne niż wszystkie.

Nieszablonowe, nie dające ująć się w żadne ramy czy schematy »dobrych warsztatów«, bo zdecydowanie wykraczają poza. Przynoszą coś zupełnie innego i sięgają głębiej.

Pozwalają naprawdę spotkać swojego bohatera, przyjrzeć się jego ruchom, gestom, usłyszeć ton głosu i poczuć jego emocje.

To niesamowite spotkania, w bezpiecznej, komfortowej przestrzeni, którą Marta z taką swobodą i lekkością tworzy.

To czysta magia! Zdecydowanie polecam!”

— Monika Gomółka

„Nie skłamię, jeśli powiem, że byłam niepewna. Że wykonałam ten pierwszy krok do warsztatu Marty na fali doświadczania, ale z poczuciem, że »nic się nie stanie, jeśli nie uda mi się spotkać z bohaterem«. Jednak gdy wyszłam na tę scenę Pisarskiego Ucieleśnienia, zadziała się magia. Nigdy dotąd nie przeżyłam tak fenomenalnej, odkrywczej, pobudzającej twórcze zmysły, inspirującej i głęboko emocjonalnej przygody związanej z pisaniem. Spotkanie z bohaterem otworzyło we mnie tyle drzwi, pokazało tyle możliwych ścieżek dla historii, że gdybym w tamtej chwili nie siedziała, to zapewne musiałabym klęknąć. Czas, który upłynął po warsztacie, nie wyciszył pisarskiej mocy tego doświadczenia, a jedynie ukierunkował jej drogę i pozwolił sięgnąć do własnej historii z zupełnie nowej strony.”

„Marta niesie w swoim warsztacie przede wszystkim moc odkrywania i inspiracji, ale też jej obecność zapewnia spokój i poczucie całkowitego bezpieczeństwa w trakcie spotkania z bohaterem. Mimo że budząca się historia wypełniła mnie z pasją, na którą nie byłam wówczas gotowa, miałam pewność, że Marta czuwa nad każdą upływającą chwilą i wie, kiedy pozwolić bohaterowi zamilknąć. Jej wiedza, profesjonalizm, wyraźnie zauważalne doświadczenie i wyjątkowa, otulająca energia są nie do przecenienia. Warsztat Marty to doświadczenie, do którego chce się wracać, bo niesie realne wsparcie w procesie konstruowania powieści i w tej niełatwej sztuce przywoływania swoich bohaterów i poznawania ich historii, motywacji, potrzeb, lęków, pasji i… miłości.”

„Pisarskie Ucieleśnienie jest odkryciem, którego powinien doświadczyć każdy, kto zamarzył o powołaniu do życia książkowych postaci. Nawet jeśli jest przekonany, że doskonale zna każdą z nich. Bo, jestem pewna, że dowie się o nich więcej, niż mógłby sobie wyobrazić. I że jest to jedna z najlepszych rzeczy, jakie można zrobić dla swojej książki. I dla siebie.”

— Magdalena Gonta-Biernat

Wy pytacie, ja odpowiadam

Czy ta metoda pomaga tworzyć bardziej zapamiętywalnych bohaterów?

Tak! Dzięki niej bohaterowie zyskują swój charakterystyczny styl bycia i reagowania, gesty, mimikę i powiedzonka.

Czy mogę wykorzystać ją na każdym etapie pisania powieści?

Jak najbardziej. Pomaga zarówno na samym początku pracy nad powieścią, gdy bohaterowie dopiero się wykluwają, jak i w trakcie, gdy chcesz ich opisać jeszcze wyraziściej.

Dlaczego sama analiza postaci czasem nie wystarcza?

Ponieważ powstaje w głowie i często jest ograniczona do Twoich skojarzeń. Pisarskie Ucieleśnienie pozwala spojrzeć na postać z innej perspektywy, wzbogaconej o doświadczenie obcej osoby.

Dla kogo są te warsztaty?

Dla każdej osoby piszącej, która utknęła ze swoją powieścią, nie wie, jaki kierunek fabularny obrać, chciałaby pogłębić scenę albo stworzyć bohaterów, którzy są pełnowymiarowymi postaciami literackimi.

Czy muszę mieć talent aktorski?

Nie! Na warsztacie korzystamy z technik improwizacji, których każdy z nas naturalnie używał w dzieciństwie – podczas zabawy. Dzięki ćwiczeniom wprowadzającym, znów do nich sięgniesz.

W jaki sposób obce osoby są w stanie ucieleśnić tylko mi znanych bohaterów?

Psychologia zakłada, że ludzie potrafią błyskawicznie rozpoznawać emocje, konflikty i intencje innych osób. Kiedy uczestniczki wcielają się w bohaterów, korzystają z empatii, intuicji i wiedzy o ludzkich zachowaniach zgromadzonej przez całe życie. Dzięki temu często dostrzegają rzeczy, których autorka jeszcze świadomie nie widzi. Wystarczy, że im o nich pobieżnie opowiedziała.

Co jeśli nie wierzę w Wielką Magię?

Nie musisz. Niektóre osoby postrzegają Pisarskie Ucieleśnienie jako proces intuicyjny, inne jako formę psychodramy czy improwizacji. Metoda działa niezależnie od tego, jak ją interpretujesz.

Jestem nieśmiała. Czy Pisarskie Ucieleśnienie jest dla mnie?

Mam nadzieję, że tak! Tworzę bezpieczną przestrzeń, a moje ćwiczenia, na początku wykonywane w parach, dodają odwagi. Ale jeśli poczujesz się przytłoczona, w każdej chwili możesz się wycofać.

Czy mogę ucieleśnić czarny charakter?

Nie pracuję z kryminałami ani thrillerami. Przed warsztatem selekcjonuję sceny, by bohaterowie i ich historie nie byli zbyt obciążający dla uczestników. Jeśli czarny charakter jest po prostu złośliwy, nie widzę przeszkód, by pojawił się na warsztacie. Jednak zdecydowanie nie zapraszam morderców ani psychopatów.

Boję się, że emocje postaci, którą ucieleśnię, mnie przytłoczą. Jak sobie z tym poradzić?

Podczas Pisarskiego Ucieleśnienia czasami możesz (choć wcale nie musisz) poczuć silne emocje. Jeśli pojawią się silne emocje, nie zostaniesz z nimi sama. Po każdej scenie jest czas na omówienie doświadczenia i domknięcie procesu. Zachęcam również do twórczego przetwarzania tego, co się pojawiło – w dzienniku, listach do bohaterów lub własnym pisaniu. Warto potraktować to jako wartość i coś wzbogacającego Ciebie oraz Twoją twórczość.

Czy Pisarskie Ucieleśnienie jest metodą terapeutyczną?

Nie. To metoda artystyczna służąca pogłębieniu Twojego pisania. Wcielanie się w różnorodne postaci ma aspekt rozwojowy, ale jest on dodatkiem, nie celem.

Co, jeśli postać, którą ucieleśniałam, zostanie ze mną na dłużej?

Zachęcam Cię, by ją twórczo poeksplorować! Napisz do niej (lub od niej) list. Poświęć jej poranne strony. Zastanów się, jaką nową jakość wnosi w Twoje życie i twórczość. A może stanie się bohaterką opowiadania?

Czy muszę wiedzieć, z jaką sceną przychodzę na Pisarskie Ucieleśnienie?

Tak. Przy zapisie poproszę Cię o wypełnienie ankiety i opisanie swojego projektu w kilku zdaniach, bohaterów, sceny, z jaką chcesz pracować, a przede wszystkim swojego pisarskiego problemu.

W scenie nad którą pracuję, występuje więcej niż dwóch bohaterów. Czy możemy ją ucieleśnić?

Oczywiście. Limitem jest tylko liczba uczestników warsztatów. Pracuję w grupie do 10 osób.

Czy Pisarskie Ucieleśnienie pomoże mi uporać się z blokadą twórczą?

Tak. Zobaczenie swoich bohaterów w akcji jest niezwykle inspirującym przeżyciem. Prawdopodobnie będziesz chciała natychmiast to opisać.

Czy metoda pomaga pisać bardziej naturalne dialogi?

Tak. Możesz sobie nagrać scenę i w domu ją przepisać.

Czy mogę pracować nad bohaterem, którego nie rozumiem?

Zachęcam Cię do tego. Osoba, która go ucieleśni, przefiltruje ją przez własną wrażliwość i perspektywę. Dzięki temu może naprowadzić Cię na trop, na który wcześniej nie wpadłaś.

Co jeśli moi bohaterowie są bardzo różni ode mnie?

Właśnie wtedy Pisarskie Ucieleśnienie bywa szczególnie pomocne. Pozwala spojrzeć na świat z perspektywy postaci, której doświadczenia są odmienne od Twoich. Dzięki temu na łamach Twojej powieści będą bardziej wiarygodni.

Co jeśli podczas improwizacji wydarzy się coś, co zupełnie nie pasuje do mojej historii?

Czasem to się zdarza. Możesz odrzucić takie rozwiązanie, a możesz się nad nim zastanowić. Być może doprowadzi Cię do zaskakujących odkryć. Warto się na to otworzyć, ale przecież nie wszystko, co pojawi się na warsztacie, musi trafić do książki.

Co zyskuję widząc bohatera na żywo?

Nie tylko scenę i dialog, ale sposób jego poruszania się, gestykulację, mimikę. To wszystko pomoże Ci opisać barwną, wielowymiarową postać literacką.

Co mogę zyskać dzięki Pisarskiemu Ucieleśnieniu?

Lepsze zrozumienie bohaterów, bardziej naturalne dialogi, nowe pomysły fabularne, dostęp do emocji postaci oraz nowe spojrzenie na sceny, przy których utknęłaś.

Chcesz ucieleśnić swoją opowieść?

Zapisz się na listę oczekujących